Ora et Labora Duszpasterstwo Ludzi Pracujących
  • Strona główna
  • O nas
    • Duszpasterstwo
  • Aktualnosci
    • Spotkania zoom Sakrament Pokuty
    • Przelamywanie barier
  • Czytelnia
    • Slowo na NIedziele 2025/26
    • Slowo na niedziele 2024/25
    • Slowo na niedziele 2019-2024
    • Wartosciowa polka
  • Kontakt

XV Niedziela Zwykła, Rok A
12 lipca 2026

Ewangelia (Mt 13,1-23)

Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami:
«Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny.
Kto ma uszy, niechaj słucha!»

Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?»
On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza:
„Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”.
Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.
Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze.
Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje.
Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne.
Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny».

AI nie napisze natchnionej Biblii i nie skonstruuje ziarna

(Iz 55,10-11;  Rz 8,18-23; Mt 13,1-23)
Picture
„Przypowieść o siewcy, którą dzisiaj kolejny raz w naszym życiu usłyszeliśmy, weszła na stałe do szeroko pojętej mądrości mieszkańców naszego globu. Choć wielu ją zna, to jak zwykle, tylko dla niewielu będzie ona okazją do kolejnej refleksji w kontekście gwałtownie zmieniających się czasów. Jezus porównał  w swej przypowieści Słowo Boże do ziarna. Jest to porównanie proste i prawdziwe. Jedno i drugie pochodzi od Boga, ma ukrytą moc i jest tajemnicą. Przede wszystkim zaś,  jedno i drugie służy życiu: ziarno – doczesnemu, słowo Boga – wiecznemu”.

Tak napisałem w rozważaniu trzy lata temu i pewnie za łaską Boską,  przewidując zmieniające się czasy, stwierdziłem dalej:
 „Do tej pory słowo było atrybutem człowieka myślącego, dzisiaj po raz pierwszy zaczyna dominować maszyna. Choć jest ona wymysłem człowieka, ale przez synergię wiedzy, przerasta możliwości jednostki i następuje proces samo zniewalania człowieka. Paradoksalnie jest to wyjątkowy czas na słowo Boga, dające człowiekowi wolność i wyjątkowe możliwości”.

Tymczasem zaistniałe przemiany świata nabierają niezwykłego tempa, a wnikliwych obserwatorów zdumiewa ponadczasowa w nich obecność Chrystusa.

Boski Nauczyciel podobnie jak wtedy, podczas swojej ziemskiej działalności, tak i dzisiaj, różnymi drogami kieruje swoje słowo do szerokich mas. Jednakże tak, jak wtedy tak, i dzisiaj, zbiera niewielkie grupy Swoich uczniów, wyjaśnia im więcej niż tłumom po to, aby oni, przekładali Jego słowo na swoje życie. Wtedy to, podobnie jak On i co ważne – razem z Nim, całym sobą  głoszą Jego naukę. I ten właśnie sposób głoszenia słowa Bożego, jest niezależny od rozwijających się technologii i całkowicie ponadczasowy. Jako kapłan, raczej aktywny, doświadczam niemal „namacalnie” powstawania grup Jezusowych uczniów.
„Boski palec” Jezusa jest nie tylko zaangażowany w powoływaniu uczniów, ale z równą mocą w ich prowadzeniu w realizacji powierzonej im misji ze świadomością przemieniającego się świata.

I tak jak wtedy do swoich słuchaczy, tak i dzisiaj, Jezus do nas, powołując się na proroka Izajasza, stwierdza:  Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił. Dzisiaj już wiemy, że sztuczna inteligencja, źle przez człowieka użyta, może jeszcze bardziej przyspieszyć procesy utraty uczuć, przytępienia umysłu i takiej pomroczności, która zamknie go na działanie łaski Bożej, uszkodzi międzyludzkie relacje i uczyni posłusznym narzędziem innych mocy.

Boski Mistrz tłumaczy swoim uczniom, w kontekście różnego losu rzuconych, przez ewangelicznego Siewcę ziaren, dlaczego doszło do  stwardnienia ludzkich serc, stępienia słuchu i zamknięcia oczu.

Pierwsza przyczyna to – zignorowanie słowa Bożego i brak jego zrozumienia, a przez to, otwarcie się na działanie złego ducha. Dochodzi do tego przez poświęcanie przez nas większej uwagi ludzkiej mądrości niż słowu Bożemu.

Druga przyczyna występuje u tych spośród nas, którzy po wstępnym, nawet pełnym entuzjazmu, wysłuchaniu  słowa Bożego, boją się przyjęcia go, boją się związanej z tym gruntownej przemiany swego życia.

I wreszcie trzecia przyczyna odejścia od słowa Bożego, występuje u tych, którzy je wprawdzie wysłuchali, przyjęli je za prawdę, lecz to, co jest wartością doczesną, ludzkim standardem i wygodą, od samego początku, całkowicie je zdominowało. W swej codzienności nie poświęcali słowu Bożemu należytej uwagi i tak powoli zamierało w ich sercu, umyśle i życiu. W ich umysłach i sercach postępuje proces detronizacji słowa Bożego, i  szybko stają się niewolnikami inteligentnych maszyn i ich właścicieli. Jest to co cena ludzkiego lenistwa.

Dzisiaj, kochający nas Jezus, kładzie przed nami na stole dwie wartości, swoje ziarno i swoje słowo. Daje je Bóg, Stwórca i Odkupiciel. Daje je z miłości i tylko ten, kto kocha Chrystusa, ziarno bierze do ręki, słowo Jego do swego serca. Niezależnie od czasów, w których przychodzi mu żyć, ma największą gwarancję bezpieczeństwa.
​

Weryfikacją tego, czy rozumiem, o co chodzi dzisiaj Jezusowi, jest moje uczestnictwo w Eucharystii, cudownej syntezie ziarna, słowa i serca.
  
Ks. Lucjan Bielas




Proudly powered by Weebly
  • Strona główna
  • O nas
    • Duszpasterstwo
  • Aktualnosci
    • Spotkania zoom Sakrament Pokuty
    • Przelamywanie barier
  • Czytelnia
    • Slowo na NIedziele 2025/26
    • Slowo na niedziele 2024/25
    • Slowo na niedziele 2019-2024
    • Wartosciowa polka
  • Kontakt